• Wpisów:4
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:116 dni temu
  • Licznik odwiedzin:376 / 122 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Plan poszedł się...paść.
Dosłownie.
 

 
Nowy plan, wymyślany nad szklaneczką whisky.
Dobry, zły?
W tym aspekcie mojego życia już chyba nie ma dobrych bądź złych planów.
Są tylko te, w których uda mi się wytrwać bez jej potężnych słów w mojej głowie.
I te, które uda mi się spierdolić właśnie dzięki Niej.
Chwilowo wierzę, że się uda.
A jak będzie jutro?
 

 
12 dni bez przeczyszczania, bo dieta szła bez szwanku.
Duma.
Radość i myśl: „Może w końcu się uda” (sic!).

Koniec diety, koło się zatoczyło.
Siedzę w tym po uszy.
Łapię za telefon, wybieram numer lekarza.
W panice odkładam słuchawkę.
Strach.
 

 
10 lat zmagań w nierównej walce o “lepszą” siebie opisanych w 10 sekundach diagnozy: „Bulimia Nervosa”.
Strach.
Witajcie w moim świecie.